Wycieczkê do Tarnowa planowa³em od d³u¿szego czasu, natomiast ostateczna decyzja zapad³a w poprzednim tygodniu, zaplanowa³em trasê na 53 kilometry w jedn¹ stronê i za³o¿y³em, ¿e w 110-115 kilometrach powinienem siê zamkn¹Ì, a tym czasem wysz³a rekordowa wycieczka na prawie 133 kilometry.
W trasê wyruszy³em o 7:45 z trudem podjecha³em pod Górny Goœciniec, a nastêpnie ruszy³em w dó³ do Bochni. Dalej zaczyna siê ju¿ trasa prawie ca³kiem p³aska, jecha³em przez Krzeczów, Rzezawê, Jod³ówkê do Brzeska. Jecha³o mi siê œrednio, trochê siê nie wyspa³em, wiêc te pierwsze kilometry by³y dla mniej doœÌ ciê¿kie. W Brzesku odwiedzi³em cmentarz wojenny nr 276 i remontowany rynek a nastêpnie ruszy³em dalej. Jecha³em przez Jadowniki, Sterkowiec do Wokowic, nastêpnie mia³em przejechaÌ drog¹ do Biadolin Szlacheckich i tu niestety czeka³a mnie niemi³a niespodzianka czyli budowana autostrada, brak przejazdu. Pan pilnuj¹cy budowy wyt³umaczy³ mi, ¿e muszê wróciÌ siê a¿ do Sterkowca, ja oczywiœcie nie pos³ucha³em i zacz¹³em szukaÌ drogi na skróty, po krótkiej chwili znalaz³em i dojecha³em do Biadolin Szlacheckich, ale zamiast przejechaÌ 500 metrów w dwie minuty jak planowa³em, nadrobi³em dobre 5 kilometrów i straci³em 30 minut. W Biadolinach Szlacheckich odwiedzi³em cmentarz wojenny i po przejechaniu przez wioskê, ruszy³em drog¹ leœn¹ do £êtowic. Pocz¹tkowo jecha³em w¹sk¹ leœn¹ œcie¿k¹ ale po oko³o kilometrze droga zmieni³a siê szerok¹ szutrówkê, na której miejscami widaÌ by³o nawet pozosta³oœci starego asfaltu, mimo to droga by³a strasznie nierówna i na moich cienkich gumach jecha³o siê doœÌ ciê¿ko. Po jakiœ 5 kilometrach jazdy by³em w £êtowicach, gdzie odwiedzi³em kolejny cmentarz wojenny i ruszy³em w kierunku mostu na Dunajcu. Rzekê przekroczy³em w miejscowoœci Ostrów a za rzek¹ by³em ju¿ praktycznie w Tarnowie. Przejecha³em przez dzielnicê Moœcice kieruj¹c siê na stare miasto. Po drodze odwiedzi³em kolejny cmentarz wojenny - du¿y obiekt oznaczony numerem 200, po czym ruszy³em na rynek. G³ówna droga prowadz¹ce na rynek w Tarnowie jest rozkopana, wiêc musia³em dojœÌ na nogach.
Rynek w Tarnowie prezentujê siê bardzo okazale, nie jest mo¿e wielki ale zarówno stoj¹cy na œrodku ratusz, jak i okalaj¹ce go kamienice s¹ piêkne wyremontowane, w naro¿niku rynku stoi równie¿ bazylika. Objecha³em sobie rynek podjecha³em jeszcze na znajduj¹cy siê w pobli¿u dawny skwer synagogi na którym stoi Bima - jedyna pozosta³oœÌ po synagodze ¿ydowskiej - tu jednak te¿ prowadzony jest remont, teren jest zamkniêty i rozkopany, wiêc zrobi³em jedynie fotkê zza ogrodzenia. W ramach przerwy, poszed³em pod bazylikê na mszê œwiêt¹. Po mszy ruszy³em do pobliskiego Tarnowca, gdzie znajduj¹ siê ruiny zamku Tarnowskich. Z mapy wynika³o, ¿e do zamku prowadz¹ dwie drogi, ja wybra³em tê krótsz¹, ale nie wzi¹³em pod uwagê, ¿e krótsza trasa to droga piesza, stroma i wy³o¿ona kostk¹. Na pocz¹tku próbowa³em podje¿d¿aÌ, ale szybko zrozumia³em, ¿e na tym rowerze i to jeszcze po 70 kilometrach jazdy nie dam rady. Musia³em wiêc podejœÌ na wzgórze na którym znajduj¹ siê ruiny i przepiêkny widok na okolice. ZjechaÌ do Tarnowa postanowi³em drug¹ drog¹, która okaza³¹ siê asfaltow¹ œcie¿k¹ rowerow¹. Podjazd jest du¿o d³u¿szy, miejscami doœÌ stromy, ale na pewno zdecydowanie ³atwiej wyjechaÌ têdy rowerem.
W Tarnowie postanowi³em jeszcze odwiedziÌ 3 cmentarze wojenne, objecha³em wiêc rynek i ruszy³em do pierwszego z nich cmentarza nr 201 znajduj¹cego siê na terenie kirkutu ¿ydowskiego. Kirkut by³ oczywiœcie zamkniêty, wiêc zrobi³em tylko kilka fotek zza ogrodzenia i ruszy³em dalej. Nastêpny by³ cmentarza 202, który w zasadzie nie istnieje, zosta³ ostatecznie zniszczony w latach 60 tych XX wieku i zamieniony na skwer na którym nie by³o ¿adnych œladów czy informacji o cmentarzu. Od kiedy zacz¹³em siê interesowaÌ cmentarzami natkn¹³em siê na kilka artyku³ów o tym zniszczonym obiekcie, kiedyœ widzia³em nawet program telewizyjny. Okaza³o siê, ¿e ta akcja pomog³a i cmentarz zosta³ ponownie oznaczony, na skwerze s¹ tabliczki informuj¹ce, ¿e jest to teren cmentarza wojennego, a przez œrodek wytyczono wysypan¹ kamyczkami alejkê, na œrodku placu ustawiono pomnik wed³ug planu z 1918 roku. Na drzewach rosn¹cych wzd³u¿ alejki, chyba w ramach jakieœ szkolnej akcji powieszono plakaty informuj¹ce o charakterze obiektu i jego losach. Ostatnim obiektem, który mia³em odwiedziÌ by³ cmentarz nr 203 Tarnów - Krzy¿. Obecnie kwatera wojenna, a w zasadzie jej pozosta³oœÌ znajdujê siê na cmentarzu komunalnym, stworzonym w tym miejscu w latach 20 XX wieku. Cmentarz 203 by³ kwater¹ poœwiêcon¹ ¿o³nierzom rosyjskim i do chwili obecnej pozosta³ tylko betonowy dwuramienny krzy¿, ca³a kwatera zosta³a zniszczona i zajêta przez pochówki cywilne, tak ciasno ¿e mia³em problem z dojœciem do pomnika. Co wiêcej pomnik pe³ni obecnie rolê grobu gen. Miko³aja Junakiwa Szefa Sztabu Generalnego Si³ Zbrojnych Ukrainy, Ministra spraw wojskowych Ukraiùskiej Republiki Ludowej - rz¹du URL na wychodŸstwie, którego pochowano tu w roku 1931, nie ma natomiast ¿adnych oznaczeù, ¿e jest to miejsce cmentarza wojennego.
Nadszed³ czas na powrót do domu, Tarnów odjecha³em obwodnic¹ wzd³u¿ której prowadzi œcie¿ka rowerowa i czerwony szlak rowerowy, dalej przejecha³em przez Moœcice, gdzie zrobi³em sobie krótk¹ przerwê i zaopatrzy³em siê w napoje po czym ruszy³em dalej. Przekroczy³em Dunajec przy którym k¹pa³o siê bardzo du¿o ludzi i ruszy³em do Wierzchos³awic w celu odwiedzenia cmentarza wojennego, znajduj¹cego siê na cmentarzu parafialny. Trochê pob³¹dzi³em, ale po chwili by³em ju¿ na cmentarzu, gdzie oprócz kwatery wojennej sfotografowa³em jeszcze grób Wincentego Witosa trzykrotnego premiera rz¹du polskiego. Dalszy odcinek prowadzi³ drog¹ przez las, droga mimo ¿e szutrowa by³a doœÌ dobra i odcinek do Bielczy pokona³em bardzo sprawnie. Na ³¹kach pomiêdzy Bielcz¹ a Wokowicami na liczniku pokaza³o siê 100 km a zacz¹³em odczuwaÌ zmêczenie. Prawdziwy kryzys prze¿y³em na oko³o 107 km gdy by³em w Jadownikach po prostu musia³em siê zatrzymaÌ, stan¹³em wiêc pod sklepem i gdzie kupi³em banany i niedozwolone wspomagania w postaci puszki RedBulla - dopiero po za¿yciu tych œrodków dopinguj¹cych pojecha³em dalej:) - na szczêœcie s³oùce zasz³o za chmury i nie by³o ju¿ tak gor¹co jak przez ca³y dzieù. Tym razem Brzesko przejecha³em bokiem z pominiêciem centrum i drog¹ przez Jod³ówkê, Rzezawê i Krzeczów dojecha³em do Bochni tu zrobi³em krótki postój u kuzyna mojej ¿ony w celu nabrania si³ przed podjazdem, który czeka³ mnie w Bochni. Zanim dojecha³em do rynku w Bochni z³apa³ mnie bolesny skurcz, musia³em siê zatrzymaÌ na chwilê i coraz bardziej zacz¹³em siê martwiÌ o to jak dam radê jechaÌ pod górê. Ostatni podjazd pokona³em bardzo wolno w wiêkszoœci na najl¿ejszych prze³o¿eniach, mimo wszystko da³em jednak radê, ostatni odcinek to zjazd chodnikiem wzd³u¿ drogi nr 4. Tu¿ przed godzin¹ 18 po pokonaniu prawie 133 kilometrów by³em w domu.
Wycieczka bardzo udana, pogoda piêkna choÌ mog³o by byÌ trochê ch³odniej upa³ miêdzy godzin¹ 12 a 16:30 kiedy to s³oùce schowa³o siê za chmury by³ straszny i bardzo uci¹¿liwy. Forma nie by³a z³a, ale na pewno nie by³o te¿ rewelacji. DoœÌ ciê¿ko pokona³em pierwsze 22 kilometry do Brzeska, póŸniej do Tarnowa jecha³o mi siê dobrze, jazda po Tarnowie a szczególnie podjazd czy raczej podejœcie do ruin zamku pokaza³o mi jak mocno ju¿ jestem zmêczony i kosztowa³o mnie sporo si³. W drodze powrotnej do setnego kilometra znowu jecha³o mi siê dobrze, natomiast po przekroczeniu setki zacz¹³em siê strasznie mêczyÌ, niedozwolony doping spowodowa³, ¿e za Brzeskiem do Bochni znowu jecha³em doœÌ dobrze, ale podjazd w Bochni przyszed³ mi z wielkim trudem. W sumie 133 kilometry to dla mnie trochê za du¿o, w domu czu³em siê strasznie zmêczony, jeszcze kilka razy ³apa³y mnie skurcze, wiêc nie wiem czy jeszcze w tym roku porwê siê na planowane 150 kilometrów bo to dla mniej jednak straszny wysi³ek.