W dniu 11 czerwca przez Lipnicê Murowan¹ przeje¿d¿a³ Karpacki Wyœcig Kurierów - na rynku by³a zlokalizowana lotna premia, postanowi³em wiêc jechaÌ do Lipnicy i zobaczyÌ peleton m³odych kolarzy (kategoria wyœcigu U-23). Pierwotnie mia³em jechaÌ do Lipnicy z £apczycy ale w sobotê mia³em trochê pracy i stwierdzi³em, ¿e mogê nie zd¹¿yÌ dojechaÌ na miejsce na czas, dodatkowo jeszcze pogoda by³a kiepska, wiêc stwierdzi³em ¿e w razie czego lepiej mieÌ blisko pod dach. Do Nowego Wiœnicza pojecha³em, wiêc samochodem, zaparkowa³em na parkingu pod cmentarzem wsiad³em na rower i ruszy³em do Lipnicy. Pogoda by³a kiepska, by³o doœÌ ch³odno, niebo mocno zachmurzone i w ka¿dej chwili grozi³o deszczem. Do Lipnicy dojecha³em b³yskawicznie - mimo sporego przecie¿ podjazdu w Leksandrowej - po zaledwie 21 minutach by³em na miejscu ze œredni¹ 26 km/h. Pod górê jecha³em w miarê mocno ko³o 12-14 km/h i tylko momentami musia³em wrzuciÌ na najmniejsze prze³o¿enia i wtedy prêdkoœÌ spada³a do 9-10 km/h, za to z górki pêdzi³em 45-60 km/h st¹d na dole w Lipnicy tak wysoka œrednia.
Gdy dojecha³em na miejsce zacz¹³em siê zastanawiaÌ czy aby czegoœ nie pomyli³em, bo nie by³o praktycznie ¿adnych œladów przygotowaù, pojecha³em kawa³ek dalej pod dworek Ledóchowskich i tam zauwa¿y³em stoj¹cy na poboczu radiowóz. By³em na miejscu co prawda prawie 1,5 godziny przed czasem, ale mia³em w pamiêci przygotowania do Tour de Pologne w Zakopanym - to jednak zupe³nie inna kategoria wyœcigu. Maj¹c du¿o czasu pojecha³em jeszcze pod Koœció³ œw. Leonarda i na cmentarz wojenny nr 300 z okresu I wojny, gdy po chwili powróci³em na rynek ju¿ jacyœ ludzie rozstawiali nag³oœnienie, chwilê póŸniej podjecha³ samochód z oznakowaniem wyœcigu i panowie ustawili na poboczu niewielk¹ tabliczkê z oznaczaj¹c¹ lotn¹ premiê. Myœla³em, ¿e wyœcig przejedzie przez Lipnicê oko³o 15 natomiast okaza³o siê, ¿e zgodnie z planem mia³ byÌ dopiero o 15:25, wiêc pewnie zd¹¿y³ bym dojechaÌ na miejsce nawet z £apczycy. Ko³o 15 nast¹pi³y pierwsze komunikaty z radia wyœcigu, pan poinformowa³ zgromadzonych w sile oko³o 30 osób o charakterze wyœcigi, o sytuacji na etapie i dotychczasowej kolejnoœci w klasyfikacji generalnej. PóŸniej nast¹pi³o oczekiwanie w czasie którego przez Lipnicê przejecha³o kilka samochodów z kolumny wyœcigu. Oko³o 15:20 pad³ komunikat, ¿e jad¹ kolarze - dalej wszystko nast¹pi³o b³yskawicznie, najpierw przejecha³o dwóch pojedynczych kolarzy, potem oko³o 6 osobowa grupka i dos³ownie 5 sekund póŸniej peleton, póŸniej jeszcze 3 grupki maruderów i po 5 minutach by³o po wszystkim.
Ruszy³em, wiêc z drogê powrotna, znów jecha³em doœÌ szybko i po oko³o 25 minutach by³em ju¿ w Nowym Wiœniczu, gdzie przywita³ mnie deszcz, zapakowa³em wiêc rower na samochód i szybko ruszy³em do Bochni. Ogólnie wycieczka bardzo udana, szkoda ¿e nie by³o ³adniejszej pogody i ¿e nie mia³em wiêcej czasu ¿eby pojechaÌ z £apczycy, ale na tej krótkiej trasie przyjecha³em doœÌ ciê¿ki podjazd w obie strony, zobaczy³em wyœcig i dodatkowo przekroczy³em 1000 km w tym sezonie - same plusy. W dniu 30 czerwca przez Lipnicê mam przeje¿d¿aÌ Wyœcig Kolarski Solidarnoœci i Olimpijczyków, mo¿e siê wybiorê na ten etap, choÌ mo¿e raczej gdzieœ pod Wieliczkê, ¿eby zobaczyÌ peleton na podjeŸdzie, bo na p³askim jad¹ za szybko i ciê¿ko zrobiÌ zdjêcie. Wczeœniej bo ju¿ najbli¿szy czwartek w Niepo³omicach pod zamkiem finiszujê etap Ma³opolskiego Wyœcigu Górskiego - niestety z powodu obowi¹zków zawodowych nie dam rady tego zobaczyÌ, ale mo¿e dzieù wczeœniej wybiorê siê na kryterium do Krakowa.