W ramach podnoszenia formy mojej Âżony:) zrobiliÂśmy dziÂś krĂłtkÂą wycieczkĂŞ do CheÂłmu na wzgĂłrze Grodzisko - 268 m npm, w przeciwieĂąstwie do wczorajszej caÂłkiem pÂłaskiej wycieczki dziÂś na krĂłtkiej trasie pojawiÂły siĂŞ pierwsze gĂłrki i Âżona daÂła radĂŞ:) Z ÂŁapczycy przez MoszczenicĂŞ skierowaliÂśmy siĂŞ do CheÂłmu, tu pierwszy podjazd - niezbyt wymagajÂący ale dla mojej Âżony to byÂł waÂżny sprawdzian:) Pod koÂścioÂłem CheÂłmie musieliÂśmy zrobiĂŚ krĂłtki postĂłj bo ze wzgĂłrza Grodzisko schodziÂła wÂłaÂśnie procesja majĂłwkowa - na szczycie jest kapliczka Matki Boskiej. Jak tylko procesja opuÂściÂła drogĂŞ ruszyliÂśmy na szczyt, ja na rowerze, Âżona na piechotĂŞ. Sam podjazd na szczyt jest bardzo trudny choĂŚ krĂłtki, duÂża stromizna i do tego nawierzchnia w formie kocich ÂłbĂłw. JakoÂś udaÂło mi siĂŞ wjechaĂŚ i na szczycie zaczekaÂłem na ÂżonĂŞ. Chwila odpoczynku, sesja zdjĂŞciowa i jazda w drogĂŞ powrotnÂą.
Krótki podjazd pod cmentarz w Che³mie i dalej ju¿ tylko zjazd do samej Moszczenicy. W tym miejscu rozdzieliliœmy siê, ¿ona pojecha³a prosto do domu, a ja postanowi³em jeszcze podjechaÌ pod Górny Goœciniec - koœció³ kazimierzowski w £apczycy. Podjazd od strony Moszczenicy, jest doœÌ ciê¿ki i zawsze siê strasznie siê tu mêczê - na rowerze górskim nie jest jednak tak ciê¿ko jak na crossie. Ze szczytu, który znajdujê siê pod koœcio³em zjecha³em najkrótsz¹ drog¹ do drogi nr 4 - prêdkoœÌ na zjeŸdzie prawie 65 km/h - i dalej chodnikiem wzd³u¿ 4 do domu.
Wycieczka krĂłtka ale udana i na pewno byÂł to waÂżny trening dla mojej Âżony.